Salwador na Kostaryce
W San Salvador zabrano mnie do autobusu o godz 2.30 Jestem przez Rosę. Nie chciała bym być zaatakowany przez taksówkarza. Zdumiewa mnie, jak ludzie cię chronić. Pojechałam na dużym autobusem do Kostaryki było ok. 24 godzin. Spotkałem Arnolda i jego córkę Alex w autobusie. Nie byłem pewien, gdzie miałem zamiar zatrzymać się w San Jose, Kostaryka. Autobus wjechał o godz 2 w, jak się okazało, Arnold i jego córka chwyciła torbę i poszłam do hotelu z nich. Nie miałem żadnych uchwytów na mojej walizce (Przerwał) więc po prostu podniósł ją na ramieniu. Ponownie, I był pod opieką. Poszliśmy na kolację po tym.
Czuję rąk ludzkości powiązanie jak jestem po prostu prowadzi z miejsca na miejsce w pokoju.
